22 lutego 2026
Podobnie było z nakazem zdejmowania czapki przed każdym Niemcem. Kiedy zdejmowano, wówczas bito krzycząc: „ty nie jesteś moim kolegą”, a kiedy nie zdejmowano czapki, również bito. Żydzi nie mając innego wyjścia, opuszczając dom wychodzili bez nakrycia głowy, nawet potem podczas silnych mrozów, aby w ten sposób uniknąć bicia (…) Gestapowiec objeżdżał samochodem ulice wyszukując Żydów z brodami w celu ich obcinania. Pola Krakowska widziała, jak na ulicy Rwańskiej obciął połowę brody u Icka Zokensztrlkera. Inni Niemcy złapali umysłowo chorego nosiwodę „Chajda” z Lubelskiej 7, wysmarowali go różnymi farbami, posadzili na wózku od węgla, do którego zaprzęgnięto czterech elegancko ubranych Żydów, polecając jechać ulicą Lubelską Początkowo Niemcy nie odróżniali Żydów od nie-Żydów, lecz zaraz zjawiały się polskie wyrzutki, które wskazywały Żydów.
Stanisław Zieliński – Zagłada Żydów w Radomiu, źródło: Kwartalnik Radomir 3-4/18-19/89