11 marca 2026
Na rogu skrzyżowania ulic Wąskiej i Witolda stał trzykondygnacyjny budynek mieszkalny. Jedno z pomieszczeń sklepowych na parterze, za oszklonym wejściem zasłanianym na noc przez dwuskrzydłowe ciemnobrązowe drzwi mieściło zakład szewski Israela. Właśnie tam większość mieszkańców naszej okolicy oddawała swoje buty do naprawy(…) Kiedy w 1941 roku utworzono getto, musieli się tam przenieść wszyscy Żydzi z okolicy, także Israel. W tym czasie straciłem go z oczu (…) Gdy w kwietniu 1944 roku wywożono mnie z obozu na Majdanku, mignął mi przed oczami mężczyzna (…) jechał w tym samym wagonie co ja. Kiedy stanąłem przed nim spojrzał na mnie i uśmiechnął się. – Jesteś moim drugim klientem w tym wagonie (…) wygląda na to, że jest tu cała moja dzielnica. Wybacz, ale buty będą gotowe dopiero w poniedziałek – dodał i wybuchnął śmiechem (…) mocna kaszląc, wykasłując z siebie śmiech szaleńca. Przestraszyłem się (…) Po przyjeździe do Płaszowa zobaczyłem, że wynoszą go z wagonu bydlęcego razem z innymi martwymi ludźmi.
Bernard Gotfryd – Antoni Gołębiarz i inne opowiadania o holokauście
- 2025. All Rights Reserved