Wokół fontanny

30 maja, 1978

Życie Radomskie 1978 nr 126, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Długo czekaliśmy na likwidację starego basenu u zbiegu ulic Żeromskiego i Marchlewskiego, Toteż dzień, w którym oddano w tym miejscu do użytku efektowną fontannę byi dniem powszechnej radości i satysfakcji. Fontanna wrosła już trwale w radomski pejzaż, stała się niejako symbolem pozytywnych zmian w estetyce centrum miasta. Ale choć jawi się coraz częściej na widokówkach i stronach albumów, jest też równie często przedmiotem uzasadnionych, krytycznych uwag radomian. Bo to najpierw „sikała” za słabo, podobno z winy źle wyregulowanych pomp, zapowiadanego wcześniej podświetlania nikt od początku nie widział, ostatnio zaś, dokładnie 21 bm. woda przelewała się przez obrzeża jednego ze zbiorników, płynąc chodnikiem i jezdnią ul. Marchlewskiego niczym górski potok.

Coś więc od początku jest nic tak z tą naszą piękną fontanną. Albo błąd w sztuce, albo też brak systematycznej umiejętnej konserwacji. Na wodzie unosi się gruba warstwa zielonego szlamu, zapchane są też kraty ściekowe. Trzeba więc co rychlej pomyśleć o takim rozwiązaniu technicznym, które zagwarantuje sprawny odpływ wody, zobowiązując ponadto odpowiednie służby do lepszej opieki nad obiektem.

Nie od rzeczy jest również skierowanie w tym miejscu apelu do rodziców i opiekunów dzieci o większą kontrolę zabaw wokół fontanny. Milusińscy biegają beztrosko po brzegach zbiorników wrzucając przy okazji do środka przeróżne rzeczy. W tej sytuacji nic pomoże nawet najbardziej aktywna postawa stróżów czystości, (am)

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved