Odpowiedzialność

29 czerwca, 1976

Życie Radomskie 1976 nr 153, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Minęło kilka dni od piątkowych wydarzeń w naszym mieście. Jak wygląda dziś Radom po godnych pożałowania wypadkach, spowodowanych nie przemyślaną decyzją grupy tych pracowników, którzy porzucając pracę i wychodząc na ulicę stworzyli pretekst dla chuligańskich i warcholskich ekscesów i grabieży?

Donosiliśmy już o szkodach powstałych w handlu, komunikacji, gospodarce komunalnej, szkodach idących w dziesiątki milionów złotych. Zniszczone zostały towary konsumpcyjne, ograbiono półki w sklepach, powybijano szyby na wystawach i w budynkach, rozbito samochody komunikacji miejskiej i prywatne pojazdy. Zniszczono to dobro, o którego powiększenie z trudem zabiegały ostatnio władze wojewódzkie i miejskie.

W ciągu soboty i w następnych dniach grupy fachowców m. in. z elektrowni „Kozienice”, warszawskiego „Transbudu”, a także ekipy złożone z radomskich robotników pracowały przy usuwaniu szkód w mieście. I choć na ulicach prawie nie widać już śladów zniszczeń, każdy trzeźwo myślący człowiek wie, że uszczupliło to zarówno nasz wspólny narodowy budżet, jak i indywidualne środki.

Nie tylko jednak materialnymi szkodami trzeba mierzyć skutki. Ludzie przeżyli szok, który nawet z dystansu kilku dni nie osłabia poczucia wstydu za skalanie dobrego imienia miasta, o chlubnych robotniczych tradycjach. Uczucie to jednak przychodzi u wielu zbyt późno.
W przeważającej swej masie mieszkańcy Radomia od początku zdecydowanie odcinali się od elementów warcholskich i chuligańskich. Dowody tego dawali w ciągu piątkowego dnia, kiedy to również nasza redakcja otrzymała wiele głosów protestów i oburzenia na dziejące się akty gwałtu i niszczenie społecznego mienia.

Również w ciągu następnych dni odzywały się nieustannie głosy rozsądku, obywatelskiej troski i wyważonych racji tak przecież potrzebnych i nieodzownych do rozważania problemów podstawowych dla gospodarki narodowej i budżetów domowych każdej rodziny.

Dowód tego dają pracownicy, którzy wzorową postawą i zdyscyplinowaniem w pracy starają się zatrzeć niechlubne wydarzenia piątkowe. Ale postawa tych ludzi, godna ze wszech miar pochwały, nie może odsunąć w cień konieczności rozliczenia się z miastem tych wszystkich, którzy palili, grabili, niszczyli: powinni oni bezwzględnie uczestniczyć i finansowo i rzeczowo w dziele usuwania szkód i odbudowie zniszczonych obiektów. Takie są żądania mieszkańców Radomia i są to żądania najsłuszniejsze z najsłuszniejszych.

Mamy nieustający obowiązek nadal rozważać i wyciągać właściwe wnioski z ostatnich wydarzeń. Doświadczenie, które nas wszystkich drogo kosztowało, musi być tym bardziej pamiętne, że właśnie w ostatnim okresie Radom przeżywa dynamiczny rozwój we wszystkich dziedzinach Ogrom tych przeobrażeń widać na co dzień. Troska o wspólny dorobek i jego pomnażanie jest więc naszą wspólną sprawą. Wszyscy, na każdym stanowisku pracy i w życiu społecznym zawsze powinniśmy działać z poczuciem i odpowiedzialnością za swoje czyny, z godnością Polaka i patrioty.

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved