„Europa” traci renomę?

11 sierpnia, 1966

Życie Radomskie 1966 nr 192, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Otrzymaliśmy w ostatnich dniach od. naszych czytelników kilka sygnałów świadczących c tym, że radomska „Europa” będąca przecież wizytówką rodzimej gastronomii – powoli zaczyna tracić dobrą renomę.

„Byłem wczoraj – 2 bm. świadkiem kilku niemiłych obrazków w tym lokalu – pisze nam czytelnik mgr Józef T. W środkowej sali w godzinach wieczornych kilkuosobowe towarzystwo rzucało po stole butelką, potem strącili kieliszki i zaczęli kopać je po podłodze. Głośno się przy tym o coś awanturowali. Nikt z personelu nie zwrócił im uwagi. Siedzieliśmy przez półtorej godziny – w ciągu tego czasu do naszego stolika przyszłe dwóch pijanych, nieznajomych mężczyzn w rozchełstanych, brudnych koszulach i zaczęli nagabywać nas o wódkę. W hallu natomiast działy się iście „dantejskie sceny” – gdyż pani pilnująca wejścia nie chciała wpuszczać źle ubranych konsumentów – a oni mimo to postanowili, że wejdą. Była szamotanina, krzyki – wszystko to, niestety, nie umilało pobytu w lokalu I kategorii.”

Podobne wypadki mają, niestety, miejsce coraz częściej. Jak informuje nas inny czytelnik – w godzinach przedpołudniowych jeden kelner zwijał się jak w ukropie, aby obsłużyć wszystkich gości. A było ich w salonach sporo. Czy naprawdę nie było można dodać mu do pomocy drugiego?

„Europa” jest lokalem, który zwłaszcza w sezonie turystycznym odwiedzany jest przez wielu gości. Czy naprawdę nie można zaprowadzić tam spokoju. Czy personel zakładu nie powinien w imię dobrej reputacji zakładu interweniować w wypadku niewłaściwego zachowywania się gości w lokalu?
(wyr).

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved