1 kwietnia 2026
Po drodze widziałem, jak ludzie wybijali szyby i demolowali sklepy. To nie było potrzebne. Kto to mógł robić? Ludzie, którzy wyszli na ulicę zaprotestować przeciwko podwyżce cen, raczej tego nie robili. Widziałem duży sklep „Merino” z materiałami na ulicach Żeromskiego i Wałowej. Starsze kobiety biły się i szarpały o belki materiału. Rabowano. Ludzie wozili zakładowymi wózkami akumulatorowymi lodówki, pralki, dywany. Gdy w nocy milicjanci jeździli i zbierali porzucone towary, ludzie wszystko wyrzucali. Wystawiali na klatki schodowe, nowe rzeczy wynosili do śmietników.
Relacja Wiesława Długosza ze stycznia 2002, źródło: Paweł Sasanka – Czerwiec 1976, geneza, przebieg, konsekwencje