Czy ul. Focha jest w Meksyku czy w Radomiu?

20 lipca, 1947

Życie Radomskie 1947 nr 139, Radomska Biblioteka Cyfrowa

zapytują mieszkańcy tej dzielnicy

Według relacji naszych Czytelników, na ulicy tej oraz przyległej do niej Kilińskiego, dzieją się z nastaniem zmierzchu dziwnie sprawy: „Ubiegłej nocy, jak zresztą wielu innych, ul. Focha była widownią zupełnie normalnej wojny, posypały się strzały tylko m szczęście brak było zabitych i rannych. Zbudzeni ze snu i przerażeni mieszkańcy myśleli, że to znów, nie daj Boże, nowa wojna. Tymczasem na ulicy była Milicja, strzelanina, krzyki i niesamowite wrzaski. „My spokojni mieszkańcy tych ulic, nie możemy już tego dłużej znosić. To są sprawy, które wymagają wyświetlenia. Przecież inne ulice Radomia są ciche i spokojne, tylko te dwie o zmroku zamieniają się w siedliska podejrzanych indywiduów. odbywają Się na nich najpotworniejsze awantury, w których prym wiedzie właścicielka jednej z firm handlowych. Osoba ta zatruwa życie swym współlokatorom nie tylko awanturami, ale wbrew przepisom sanitarnym trzyma stadko świń w domu Nr. 5 przy ul. Focha, stwarzając przez to warunki higieniczne nie do zniesienia.
,.W tej samej dzielnicy znajduje się drugie siedlisko brudu awantur i pijaństwa; jest to pewna spelunka, której właścicielem powinny się zająć odpowiednie czynniki i to jak najszybciej!”

Współczujemy naszym Czytelnikom serdecznie, rozumiemy bowiem, co zna czy dla ludki pracy brak spokoju nocnego. Mamy wszelkie prawo przypuszczać, i po niniejszym dramatycznym apelu właściwe władze nasze oraz Komisja Sanitarna wezmą się ostro, do mącicieli porządku i spokoju publicznego zlikwidują zarówno nocne bójki, hodowlę świń w domu miejskim oraz – choćby na krótki okres czasu – i sprawców tych wybryków.

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved