12 sierpnia, 1930
Słowo 1930 nr 184, Radomska Biblioteka Cyfrowa
Monotonja szarego, wakacyjnego, codziennego życia radomskiego zakłóconą została dziewiątym zjazdem legjonistów, jaki się odbył w ubiegłą niedzielę, dn. 10 b. m.
Już w przeddzień, t.j. w sobotę zaczęli się zjeżdżać i legjoniści i nie legjoniści t. j. różne delegacje wojskowe, przysposobienia wojskowego i innych sfederowanych związków wojskowych i niewojskowych.
Aura nie sprzyjała zjazdowi. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę padał deszcz, chwilami nawet ulewny.
Mimo tej niepogody w sobotę o godzinie 19.30 odbył się programowy capstrzyk na ulicach miasta, a o godz. 20 poświęcenie lokalu „Federacji” w teatrze „Rozmaitości” przez Ks. Biskupa Bandurskiego. Po poświęceniu lokalu do bardzo nielicznie zgromadzonych legjonistów, strzelców i ich sympatyków przemawiał Prezes Federacji Gen. Górecki, który w przemówieniu swoim usiłował wykazać, jak wielką siłę stanowi ich związek, wynoszący 400 tysięcy członków i że związek ten trzymać będzie w swojej mocy całe państwo, a opornych „karłów” i partyjników” swą siłą zmiażdży.
Wieczorem gmachy urzędów państwowych i dworzec kolejowy były iluminowane, a na PI. 3-go Maja i przed dworcem były ustawione triumfalne bramy.
Wszystkie niemal restauracje, kawiarnie i jadłodajnie i szynki były zapełnione przyjezdnymi gośćmi. Około północy spotykało się wielu gości, którzy w sztucznie wesołych humorach wracali do wyznaczonych na noclegi kwater. Mimo tych wesołych humorów ekscesy większe, ani awantury nie miały miejsca. Dla bezpieczeństwa bowiem krążyły po mieście liczne patrole żandarmerji.
W ciągu całej nocy pociągami zwykłymi i dodatkowymi zjeżdżali do Radomia ze wszystkich stron uczestnicy Zjazdu.
Biura informacyjne, kwaterunkowe i punkty wyżywienia na stacji były wprost oblegane. Nazajutrz, tj. w niedzielę po nabożeństwie w kościele ewangelickim uczestnicy zebrali się na placu 3 Maja przed kościołem Garnizonowym. Tu złożono kilka wieńców na Grobie Nieznanego Żołnierza, a jednocześnie delegacja legionistów udała się na cmentarz, gdzie również złożono wieńce na grobach legionistów. Na Placu 3 Maja uformowano pochód, który się udał na Rynek na mszę połową i odsłonięcie pomnika „Czynu Legjonów”.
Tutaj mszę świętą i kazanie wygłosił Ks. Biskup Bandurski. Ustawiony megafon ciągle się psuł. tak. że część przemówienia ks. Biskupa Bandurskiego nie była słyszana. Następnie pod pomnikiem stanął dyrektor gimnazjum p. Małuja, który rozpoczął przemówienie. Jednocześnie odsłonięto pomnik. Przemówienie p. Małui zostało przerwane ukazaniem się w loży, przy gmachu Dyrekcji Kolejowej Marszałka Piłsudskiego, który około godz. 10 rano przyjechał samochodem z Warszawy.
Orkiestry zagrały 1-szą Brygadę potem Marszałek Piłsudski w otoczeniu generała Sławoj-Składkowskiego i pułk. Sławka wbił gwoździe na drzewca sztandarów: rezerwistów obwodu kozienickiego, legjonistów okręgu radomskiego i inwalidów.
Marszałek Piłsudski następnie oddalił się do przygotowanych dla niego w gmachu Dyrekcji Kolejowej salonów, ukazał się dopiero podczas defilady, która odbyła się o godz. 12.30. Na tem przedpołudniowe uroczystości zakończyły się. Restauracje znów zapełniły się przyjezdnymi. Pociągami popołudoiowemi wielu uczestników wyjechało z Radomia.
Popołudniowe uroczystości zaczęły się o godzinie 16 akademją, odbytą na placu koło kino-teatru „Corso” na której przemawiali Premier Pułk. Walery Sławek, gen. Rydz Śmigły i gen. Górecki. W przemówieniach swych mówcy wychwalali obecny stan rzeczy, natomiast o żadnych konkretnych planach na przyszłość nie było mowy. Na akademii osób stosunkowo niewiele. Wieczorem o godz. 20- tej w ośrodku P. W. i W. F. (ul. Jacka Malczewskiego 20), odbyła się wieczernica, a w gmachu teatru „Rozmaitości” Raut. Na tem zakończono uroczystości zjazdowe.
Dziewiąty Zjazd Legjonistów nie zgromadził tej liczby uczestników, jakiej się spodziewano, bowiem liczono, iż do Radomia przybędzie około 10.000 osób, tymczasem, jak nam wiadomo liczba przyjezdnych nie przekraczała paru tysięcy, wśród których prawdziwych legionistów było stosunkowo niewielu, podczas gdy pozostali składali się z różnorodnych delegacji, nie mających nic wspólnego z legjonistami z 1-ej Brygady.
- 2025. All Rights Reserved