Radomski cmentarz

4 czerwca, 1932

Ziemia Radomska 1932 nr 125, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Na całym świecie istnieje kult cmentarza, miejsca wiecznego spoczynku zmarłych, miejsca tragicznych chwil, przeżytych przy rozstaniu się z najbliższemi sercu, miejsca smętku i powagi. W Radomiu natomiast cmentarz tworzy główne połączenie Nowego Świata z Zamłyniem – przez parkan – od rana do nocy, snują się przechodnie tam i z powrotem. Na radomskiem cmentarzu gromady bawiących się dzieci, majówki całych rodzin, śmiechy i głośne opowiadania, czułe pary i niesłychane ograbianie mogił z kwiatków. W tym roku dosłownie w 24 godziny po rozkwitnięciu bzu, nie pozostało ani jednej gałązki kwitnącej. Podobno naręczami I płachtami wynoszono bez. Przyniesiona doniczka lub wiązanka nie przetrwa do drugiego dnia. Służba cmentarna bardzo głośno rozprawia o kradzieżach i zachowaniu się publiczności, ale twierdzi, że niema czasu upilnować, zresztą boi się zwracać uwagi. W takim razie do kogo należy zajęcie się utrzymaniem porządku na cmentarzu, do kogo – skasowaniem przejścia przez parkan? Dlaczego tolerowane są bez przykładne kradzieże i bezczeszczenie cmentarza?

Ef

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved