3 stycznia, 1975
Zycie Radomskie 1975 nr 2, Radomska Biblioteka Cyfrowa
Czy łaźnia komunalna w dobie coraz powszechniejszych domowych łazienek i rozbudowanych urządzeń socjalnych w zakładach pracy jest przeżytkiem? Fakt, że radomianie korzystają z pryszniców i wanien. miejskiej łaźni właściwie tylko w piątki i soboty, a w inne dni tylko od przypadku do przypadku. Ale również wiadomo, że dopiero co druga rodzina posiada w naszym mieście domową łazienkę. Z usług radomskiej łaźni ,.na rogatce” korzystają głównie ludzie starsi – ci sami, którzy i przed wojną bywali jej wiernymi klientami.
Ruch w łaźni jest więc niewielki i ma tendencję dalszego spadku. A jak to jest gdzie indziej? Są miasta – np. Kielce – gdzie zlikwidowano już miejską łaźnię, jako przeżytek, a przede wszystkim placówkę nierentowną. Ale znamy i takie sytuacje, kiedy właśnie obecnie, w warunkach rozwoju budownictwa mieszkaniowego z wszelkimi wygodami odbywa się uroczystość przecięcia wstęgi z okazji otwarcia łaźni. Też komunalnej, ale nowocześniejszej – z oddziałem balneologii, biczami, płaszczami, komorami parowymi (znakomity sposób na schudnięcie) z masażami i sauną. Lekarze radomscy próbowali przeforsować ten właśnie balneologiczno-leczniczy profil w zmodernizowanej łaźni „na rogatce”. Propozycji nikt nie kupił, a szkoda, bo najbliższa balneologiczna stacja i urządzenia dopiero w Busku-Zdroju. A więc daleko 1 tylko za skierowaniem lekarskim.
Przydałaby się chociaż mała modernizacja starej miejskiej łaźni w Radomiu. Jeśli już nie sauna to – ze dwa bicze i płaszcze, może jedna komora chudnięcia…
- 2025. All Rights Reserved