24 listopada, 1931
Ziemia Radomska 1931 nr 270, Radomska Biblioteka Cyfrowa
Dyrekcja Fabryki Broni, w trosce o swoich robotników i pracowników wybudowała dla nich specjalne kasyno, którego uroczyste otwarcie nastąpiło w dniu 11 listopada, jako w dniu święta narodowego.
Pragnąc zaprezentować gmach ten szerszym sferom miejscowego społeczeństwa, ubiegłej soboty urządzono czarną kawę bridge, przeplataną tańcami i popisami artystycznemi.
Po kompromitująco wyboistej drodze, którą już należałoby doprowadzić do porządku, chociażby ze względu na częste odwiedzanie fabryki przez delegacje cudzoziemskie, stajemy pośrodku samej kolonji przy ul. Kościuszki przed zewnętrznie już przedstawiającym się pięknie gmachem żelazo-betonowym. U wejścia witają gości pp. naczelny dyrektor Ołdakowski. dyr, Graff w otoczeniu licznych gospodarzy przyjęcia, a więc inżynierów i urzędników fabryki.
Pomiędzy gośćmi, których naliczamy do 300 osób, a gospodarzami nawiązuje się obrazu nić serdecznej przyjaźni i niefrasobliwego nastroju. Zanim dźwięki jazzbandowej muzyki pociągną gości w wir tańca, rozglądamy się po nowo wzniesionym gmachu. Jest on nie tylko piękny i przytulny w tern najmilszem zrozumieniu, ale i przemyślany w swej konstrukcji w układzie do najdrobniejszych szczegółów, by odpowiadał potrzebom 2500 członków koła kulturalno-oświatowego fabryki, dla których ma być zarówno miejscem pracy społecznej, jak i miłem gniazdem wypoczynkowem po trudach dnia roboczego.
Z obszernego holu wchodzimy do dużej sali teatralno-kinowej czyniące wrażenie pięknej bombonierki. Dalszej liczne większe i mniejszą sale, wszystkie również estetyczne, przeznaczone są na sale gimnastyczną, odczytową, jadalnię, dwa duże tarasy i szereg wygodnych pomieszczeń dla bibljoteki, czytelni, sekcyj dramatycznej, muzycznej, sportowej, i pomieszczenia dla zarządów licznych oddziałów działających na terenie fabryki, jak Związku Rezerwistów, Przysposobienia Wojskowego, harcerstwa, ogródków działkowych, kasy pożyczkowej itp.
Gdy wracamy do sali balowej zabawa wre już w pełni, po posadzce balowej wirują zamaszyście a wytrwale pary taneczne i trwa to aż do świtu ku ogólnemu zadowoleniu zarówno gości jak gospodarzy. Tańce przeplatane były popisami z estrady specjalnie zaproszonych artystów z Warszawy, popularnej p. Karlińskiej i p. Minowicza i aczkolwiek dalecy jesteśmy od jakiego kabotynizmu wyznać musimy, że doborem repertuaru artystycznego, specjalnie w zastosowaniu do uroczystości sobotniej nie byliśmy zbytnio zbudowani. Zresztą był to tylko drobiazg w udanej całości, za którą organizatorom wieczoru należy się wdzięczna podzięka.
- 2025. All Rights Reserved