Kolarstwo a produkcja rowerów w Fabryce Broni w Radomiu

8 listopada, 1930

Ziemia Radomska 1930 nr 160, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Jesień ma się ku końcowi, a w związku z tem odbył się już w całej Polsce szereg zawodów kolarskich, zamykających tegoroczny sezon sportowy. Powstaje więc pytanie, jak produkcja krajowa w dziale rowerowym wywiązała się ze swego zadania i czy Polska potrzebuje nadal importować rowery z zagranicy. Jak wskazują dane Głównego Urzędu Statystycznego, do roku 1930 olbrzymia część zapotrzebowania na rowery pokrywana była przez import z zagranicy, głównie z Niemiec, z tej prostej przyczyny, że przemysł krajowy w tej dziedzinie był tak słabo rozwinięty, iż nie odgrywał prawie żadnej roli w pokryciu zapotrzebowania, czego dowodem służy fakt, że w roku 1929 sprowadzono rowerów i części z zagranicy na sumę zł. 15.560.000.

Biorąc powyższe pod uwagę, Państwowe Wytwórnie Uzbrojenia, chcąc wykorzystać swą zdolność produkcyjną w czasie pokoju, kiedy zapotrzebowanie na sprzęt wojenny ograniczone jest do minimum, postanowiły z końcem 1929 roku uruchomić produkcję rowerów marki „Łucznik” w Fabryce Broni w Radomiu. Program produkcji obliczony został zasadniczo na 40,000 szt. rocznie, przyczem urządzenie fabrykacji przewiduje zwiększenie produkcji części rowerów, aby móc zasilać warsztaty i montażownie prywatne po cenach konkurencyjnych.

Zamierzenia Państwowych Wytwórni Uzbrojenia i program produkcji zostały w 1930 r. całkowicie zrealizowane, wskutek czego w roku bieżącym zjawiły się na rynku w dużej ilości rowery marki „Łucznik”, który od razu zdobył sobie całe uznanie klienteli. Czemu takie zjawisko należy przypisać? Na pytanie to jest łatwa odpowiedź – Państwowe Wytwórnie Uzbrojenia, widząc że czeka je trudne zadanie wyparcia z rynku znanych, o wyrobionych markach rowerów zagranicznych, przystąpiły do nowej produkcji z całą starannością, opierając się na najnowszych zdobyczach technicznych w tej dziedzinie i stosując równocześnie zasadę naukowej organizacji pracy. Przedewszystkiem zbadane zostały najskrupulatniej surowce z których były produkowane zagraniczne rowery, drogą analiz: chemicznej, wytrzymałościowej i mikrograficznej, w wyniku czego dobrano odpowiednie surowce krajowe. Fabryka Broni posiadając laboratorium, wyposażone w najlepsze nowoczesne urządzenia i aparaty, sprawę doboru i kontroli surowców mogła postawić na najwyższym poziomie. Po uruchomieniu produkcji wprowadzono staranne sprawdzanie każdej oddzielne wyprodukowanej części za pomocą sprawdzianów, następnie gotowe rowery przechodzą po raz wtóry ścisłą kontrolę działania mechanizmów i wreszcie ostatnia kontrola stosuje się przy ekspedycji.

Postawienie w tak racjonalny sposób działu produkcji rowerowej nie dało długo czekać na odpowiednie rezultaty. W ciągu jednego i to pierwszego roku wypuszczenia na rynek rowerów uzyskano: 1) „Grand prix” – wielką nagrodę na Międzynarodowej Wystawie Komunikacji i Turystyki w Poznaniu 1930 roku, oraz list pochwalny od Zarządu Wystawy. 2) „Grand prix“ – wielką nagrodę i medal złoty na Międzynarodowej Wystawie w Brukseli (Belgja). 3) W kołach sportowych prawie na wszystkich biegach tegorocznych zawodnicy na rowerach „Łucznik” zdobywali pierwsze nagrody, a mianowicie: I nagroda 105 kim. biegu Expresu Porannego, I nagroda jubileuszowego biegu Klubu Sportowego w Jabłonnie, I i II nagrody w 130 km. biegu na Górnym Śląsku, I nagroda w biegu o mistrzostwo Województwa Kieleckiego, I i II nagroda w 100 km. wyścigu na torze Legji, .1, II i III nagroda w 6 cio godzinnym biegu na torze Legji, I nagroda o mistrzostwo Rzeszowa, II nagroda w Wyścigu do Morza Polskiego – 1000 kim. 1 nagroda o mistrzostwo polskie na przełaj, I i II nagroda w biegu o mistrzostwo Lwowa, i cały szereg innych, których nie sposób wyliczyć tym krótkim artykule.

Wyżej przytoczone rezultaty dają zupełności odpowiedź na postawione na wstępie pytanie, czy krajowa produkcja rowerów wywiązała się ze swego zadania i czy Polska potrzebuje nadal sprowadzać rowery z zagranicy – To też statystyka wskazuje, że w tym samym okresie kiedy Fabryka Broni wyprodukowała 20 000 rowerów i wypuściła je na rynek, o taką samą ilość zmniejszył się import z zagranicy. Konsument nabywca nabrał zaufania do wyrobów krajowych, widząc jak spotsmeni biorą nagrody na rowerach „Łucznik” jak rowery te na wystawach krajowych i zagranicznych otrzymują najwyższe nagrody i medale złote i wreszcie, że rower ten jest jednak najtańszym środkiem lokomocji i olbrzymią oszczędnością kapitału i czasu społecznego, W szczególności dla ludzi pracy, siedziby których są często odległe o kilka kilometrów od miejsca zatrudnienia.

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved