Brama do getta

Brama Getta na Wałowej. Widok w kierunku pl. Kazimierza Wielkiego, 1941 r., źródło: fotopolska.eu

Fot. 1941 r.

Ghetta (duże i małe – przyp. red.) nie były obmurowane, jak n.p. w Warszawie. Jedynie przy przecięciu ul. Lubelskiej i Wałowej zrobiono murek z trzema bramkami, jedną na jezdni i dwoma na chodnikach. Bramy te jednak nie były zamykane i stanowiły raczej otwory w murze. Przy otworze stał żydowski policjant w mundurowej czapce z czerwonym lampasem i z opaską złotego koloru na rękawie (uzbrojony w pałkę gumową). On kontrolował zezwolenia na wejście do ghetta lub też jeśli chodzi o Żydów na wyjście zeń na miasto. Bywałem w ghetto kilkakrotnie, zawsze nielegalnie, gdyż tam jedynie można było dostać farby potrzebne do mego przedsiębiorstwa malarskiego (…)

Relacja naocznego świadka – mieszkańca Radomia, źródło: ze zbiorów Yad Vashem – Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu, yadvashem.org

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved