Plac Jagielloński zmienił oblicze

19 maja, 1947

Życie Radomskie 1947 nr 78, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Obok targowiska wyrósł cyrk radomski lunapark

Największy i najbardziej chyba ruchliwy plac radomski, noszący nazwę najpotężniejszej dynastii królewskiej dawnej Polski, posiadał do tej pory dwa, zupełnie odrębne oblicza. Na rozległej przestrzeni mieściły się tu obok siebie jakby dwa światy. Jeden, to popularne targowisko – sławna „rajszula”, drugi na przeciw gmachu ZZK, – to miejsce, na którym odbywają się prawie wszystkie uroczystości lokalne. Wiece, zbiórki itp.

Obecnie ta ustalona równowaga została zachwiana. Na placu Jagiellońskim powstał nowy, trzeci ośrodek. Coś w rodzaju lunaparku. Połączenie widowiska z targiem. Stronę widowiskową reprezentują: cyrk i „ściana śmierci’’. Pierwszy, rozsiadł się na znacznej przestrzeni, tworząc roś w rodzaju osobnego miasteczka. Po środku wznosi się imponujących rozmiarów namiot, ozdobiony na szczycie chorągiewkami, o barwach narodowych. Dookoła, ustawione gęsto jeden przy drugim, stoją wieńcem ciemno-brunatne wozy cyrkowe. Utworzony Przez nie czworobok, otoczony jest dla pewności prowizorycznym ogrodzeniem, przy którym wartują przez dzień cały tłumy dzieciaków, pragnących prześlizgnąć się do środa „na gapę”.
Obok wznosi się dumnie nie mniej okazała budowla, niby jakieś skomplikowane rusztowanie. z drewnianą studnią po środku. To osławiona ściana śmierci, wewnątrz której produkuje się motocyklista-akrobata, człowiek igrający ze śmiercią jak głosi reklama. W kącie, pomiędzy ową „ścianą śmierci” a sąsiednim parterowym domkiem, usadowiła się strzelnica. Nieco dalej, ciesząca się wielkim powodzeniem karuzela z obowiązującymi konikami i łódkami. Opodal, kilka stolików do gry. przy których w cieniu

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved