6 maja 2026
Idę trochę dalej i widzę zbliżający się karawan. Kolejna ofiara tyfusu. Tylu ludzi już umarło i pogrzeby stały się tak powszechne, że nikt nie zwraca na nie dużej uwagi. Za karawanem idzie kilkoro ludzi, ale mogą dojść tylko do bramy getta.
Rachel R. – Zwykły dzień w radomskim getcie, Alfred Lipson – Księga Radomia
- 2025. All Rights Reserved