Ul. Wałowa po likwidacji getta

Ulica Wałowa po likwidacji getta w sierpniu 1942 r., po prawo zarys nieistniejącej kamienicy Wałowa 31 (rozebranej w 2004 r.)

Fot. 1942 r.

Mieliśmy się właśnie szykować do snu, kiedy zaświeciły reflektory po drugiej stronie Mlecznej, za łąkami, odsłaniając skazane na zagładę getto jak wielką scenę. Nikt nie spał tej nocy w getcie, my też nie. Nigdy nie widziałem pogromu, czy pola bitwy ale dźwięki jakie do nas dochodziły, wskazywały na kombinację jednego i drugiego. Strzelające karabiny maszynowe, karabiny, pistolety, wykrzykiwane komendy, rozdzierający serce płacz dzieci, spanikowane krzyki i płacze matek, wszystko mieszało się w jedną tragedię. Słuchając tego godzinami, w rozpaczy straciliśmy nadzieję, wyschło nam w gardłach, patrzyliśmy na siebie nie mówiąc ani słowa. Blisko świtu nie byliśmy już dłużej pewni, czy to byłą rzeczywistość czy tylko straszny koszmar. To nie mogło być realne, w sercu cywilizowanej Europy, na widoku całego świata. (…) W środę rano w getcie panowała martwa cisza. Zostało ono wyczyszczone z Żydów poza jednym blokiem budynków na Szwarlikowskiej, gdzie Niemcy zebrali radomskich Żydów.

Relacja jednego z ocalałych mieszkańców getta, który ukrył się przed wywózką w fabryce mebli „Leopold Mai i S-ka” przy ul. Mlecznej 43, Alfred Lipson – Księga Radomia. Historia zgładzonej społeczności żydowskiej w Polsce

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved