Aresztowania, mordy i deportacje

13 listopada, 1949

Życie Radomskie 1949 nr 153, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Wzrastające z dnia na dzień zainteresowanie społeczeństwa ubliżającą się rozprawą (8 b. m.) przeciwko Herbertowi Boettcherowi jest aż nadto zrozumiałe. Takiego bowiem procesu o zbrodniczą działalność okupanta na pewno już w Radomiu nic będzie.

Oskarżony Boettcher będąc Pollizeifuhrerem na „distrikt” Radom, odpowiadający obszarem 17 powiatom, zajmował zbyt wysokie stanowisko w hierarchii policyjnych władz okupacyjnych by mógł zapisać się w pamięci poszczególnych osób, przez bezpośredni kontakt na badaniach lub znęcanie się nad aresztowanymi. Mogli to robić niżsi funkcjonariusze.

Boettcher należał do tych co rozkazują lub aprobują a proces wykaże dopiero istotną rolę i winę „pollizeifuhrera”.

Nazwisko oskarżonego, który objął swe stanowisko w maju 1942 r. wiąże się z okresem największych aresztowań, deportacji, tzw. akcji pacyfikacyjnych i masowych egzekucji na naszym terenie.
W czasie jego kadencji na 4 szubienicach w Rożkach i Radomiu zginęło 50 osób, mężczyzn i kobiet. Wywożono, rozstrzeliwano, i wieszano całe rodziny. Dlatego w tych co pozostali przy życiu nazwisko Boettchera budzi najtragiczniejsze wspomnienia.

Marian Kozera i jego matka Maria (zamieszkali w Radomiu) pamiętają doskonale dzień 11 listopada 1942 r. gdy o godz. 6 rano wtargnęło do ich mieszkania 3 oficerów, a żołnierze niemieccy otoczyli dom. Po rewizji trwającej 3 godziny 12 osób skutych w kajdany przewieziono do siedziby Gestapo, na ul. Kościuszki. Maria Kozera opowiada o tym przedstawicielowi „Życia” w następujących słowach: – Zabrano wówczas od nas mego męża Antoniego (57 lat), pięciu synów: Konrada, Eugeniusza, Ireneusza, Tadeusza, 14-letnicgo Mariana, 17-let nią córkę Joannę, synową żonę Konrada, brała mego Romana Jóźwika, siostrzeńca Jerzego Kupidurę, pracownika i przyjaciele syna Justyna Klocka oraz lokatora Józefa Molendowskiego, razem 12 osób.

Wszyscy zostali wywiezieni do Majdanka. Tam zginął mój mąż i Justyn Klocek, tam namordowano 30-letniego syna Konrada, i jego 20-letnią żonę, wziętych w dwa tygodnie po ślubie. Syn Tadeusz wywieziony z Majdanka do Mauthausen zginął w 1945 r. Zostałam wówczas sama z dwunastoletnią córką. Niemcy zabrali mi wszystko i wyrzucili z mieszkania, pieczętując drzwi. Nic pozwolono mi nic zabrać ze sobą i nic miałyśmy się gdzie podziać. Ludzie bali się nas przygarnąć. Jakżeż straszne przeżywałam wtedy chwile – mówi łkając starsza już kobieta. Opowiadanie podejmuje syn Marian Kozera:

Miałem wtedy 14 lat. Przewiezieni z domu do garażów Gestapo na ul Kościuszki- gdzie znalazło się około 200 osób, spędziliśmy tam cały dzień sądząc, że wzięto nas jako zakładników na krótko. Wieczorem po przemówieniu zast. szefa Gestapo, Fuchsa który powiedział między innymi, że mogliby nas od razu wywieźć do pieców krematoryjnych w Oświęcimiu, przewieziono nas do więzienia. Na drugi dzień zaczęły się pierwsze badania w Gestapo. Zabierano po 30 – 40 osób dziennie. Rozmowa zaczynała się od częstowania papierosami, jedzeniem i wódką, a patem znęcano się nad nami bijąc więźniów wieszanych na bloczkach i torturując w najrozmaitszy sposób. Wszyscy wracali z badań nieprzytomni. Wrzucano Ich do celi jak jakieś krwawe strzępy.

6 stycznia 1943 r. wywieziono nas do Majdanka. Tam jeszcze odbywały się badania na które specjalnie przyjeżdżali gestapowcy z Radomia. 20 lutego zachorowałem na tyfus plamisty. Gdy opuściłem szpital obozowy ojciec i Justyn Klocek już nie żyli. Tego ostatniego już w pierwszej selekcji zagazowano w komorze z powodu odmrożenia nóg.

27 marca 1943 r. wywieziono mnie do Buchenwaldu, a stamtąd 3 września do Mauthausen, gdzie spotkałem się z bratem Ireneuszem, który nic mógł chodzić ani mówić i wycieńczenia. 1 kwietnia 1945 r. ewakuowano obóz do Rawensbrueck. Stamtąd uciekłem. 1 maja oswobodziły więźniów wojska radzieckie.
Wróciłem do Radomia 9 maja. Byłem uczniem Szkoły Technicznej j chciałem ukończyć naukę, ale utrudnia mi ją ciężka sytuacja finansowa spowodowana chorobą. Założono mi już jedną odmę na płuca – kończy swe smutne opowiadanie mizernie wyglądający młodzieniec

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved