11 sierpnia, 1973
Życie Radomskie 1973 nr 191, Radomska Biblioteka Cyfrowa
Zachęcamy mieszkańców Radomia, by przy okazji wieczornego spaceru po ulicy Żeromskiego, przeliczyli ile świeci reklam neonowych, chociażby na odcinku pomiędzy ulicą Traugutta a Placem Kazimierza. Uczyniliśmy to niedawno i stwierdziliśmy – tylko co ósmy neon jest czynny. Dla przykładu nie świeciły neony: nad Domem Książki, (Żeromskiego 27), Centralą Rybną (23), sklepem „Argedu” – Ełektrosprzet (30), w którym, jak sama nazwa wskazuje, sprzedaje się właśnie urządzenia elektryczne. Trzeba przyznać, że w tym przypadku osiągnięto szczyt antyreklamy. Nie świeci neon w kształcie rasowej dostarczycielki mleka nad barem mlecznym (Żeromskiego 18), tonie w mroku bojowy i wesoły kogut nad sklepem garmażeryjnym „Kurczak”. prowadzonym przez WPHS. nie świeci wielopiętrowa reklama obuwia na rogu Żeromskiego i Traugutta, nie świeci… Zresztą lista nieczynnych neonów jest ogromna i raczej wypadałoby wymienić te które świecą.
Następnego dnia rozmawialiśmy z kierownikami tych sklepów, nad którymi są ale nie płoną radomskie neony. Wynik tych rozmów jest wprost szokujący. Oto kilka przykładów.
Kierownik Domu Książki, Józef Kosior informuje: „Ano nie świeci już od 18 miesięcy. Interweniowaliśmy wielekroć w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Obsługi Handlu w Kielcach które neony instaluje na zasadach pobieranego co miesiąc haraczu konserwatorskiego winno zabezpieczać sprawne działanie urządzeń neonowych. Owszem- przyjechali, przeprowadzili badania i stwierdzili, że… neonu nie można włączyć, ponieważ w pobliżu znajduje się antena telewizyjna. W tym przypadku włączony neon będzie przeszkadzał w odbiorze programu telewizyjnego. Ustalili, że trzeba antenę przestawić, i na tym się zakończyło”.
Pracownica „Elektrosprzętu” (kierownika sklepu nie było): „To nie świeci już od wielu miesięcy. Wiem, że kierownik interweniował nie raz. Bez skutku”. Pracownicy baru mlecznego: „To pan powiada, że nasza krowa nie świeci? Nawet nie zauważyliśmy…” Kierowniczka sklepu WPHS „Kurczak”: „Czy wczoraj się świeciło – nie wiem, ale czasami pali się….” Coś tutaj nie jest w porządku – wszyscy użytkownicy płacą za tę konserwację, bardzo nieliczni interesują się, dlaczego nad ich sklepami nie świecą neony. A jeśli już niektórzy interweniują w kieleckim przedsiębiorstwie otrzymują „wyjaśnienie”, że nie da się nic zrobić.
Rozmawialiśmy z dyrektorem WPHS. Ta organizacja handlowa płaci miesięcznie kieleckiemu konserwatorowi neonów 16 tysięcy zł. Żeby świeciły neony. Ale nie świecą. Dowiedzieliśmy się przy tej okazji, że zainstalowanie takiego neonu kosztuje niebagatelnie – od 40 tys. zł do 80 tys. zł. Ale co nas najbardziej zaskoczyło, to prośba WPHS: „Niech panowie ich „opiszą”, to może się poprawią”.
Coś tu nie gra, ktoś coś przegapił – bo jeśli nie świecą, to użytkownik i fundujący sobie oraz miastu kolorowe źródło światła winien twardo wyegzekwować od konserwatora jego obowiązki. Tłumaczenie. że nie mogą świecić, ponieważ przeszkadza to w odbiorze programu telewizyjnego albo że brak jest części, wkradamy między bajki. W Kielcach bowiem wszystkie neony świecą.
Gdyby zapłonęły wszystkie zainstalowane na ul. Żeromskiego w Radomiu neony, byłoby nie przymierzając jasno jak na Sienkiewicza w Kielcach. Bv}by dzień na naszej radomskiej ulicy…
BOLESŁAW DZIATOSZ