Waląca się pamiątka przeszłości naszej

23 października, 1915

Waląca się pamiątka przeszłości naszej, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Pamiątką tą jest stara cerkiew prawosławna na rogu Spacerowej i Warszawskiej przy więzieniu. Jak wiadomo, do 1837 roku był to kościół katolicki pod wezwaniem Świętej Trójcy. Jan Tarło, na żądanie matki Barbary z Dulskich Tarłowej, starościny Sochaczewskiej, kupił plac na przedmieściu Jedlińskim i na placu tym w 16z3 r. wybudował kościół i klasztor, do którego w 4 lata później sprowadził z Torunia to Sióstr Benedyktynek. W czasie wojny szwedzkiej w 1655 roku kościół zgorzał. Odbudował go w 1691 roku Jerzy Lubomirski, a dokończyli odbudowy Antoni i Franciszek Lubomirscy, synowie Jerzego, dopiero w 1733 r.
W 1809 roku kościół zamieniono na lazaret wojskowy, a zakonnice benedyktynki z zabudowań, w których jest dziś więzienie, przeniesione zostały do wsi Lesiowa. W 10 lat potem w dawnych celach klasztornych urządzono więzienie, a w 1837 roku kościół zamieniono na cerkiew, pod wezwaniem ś. Mikołaja. Cerkiew tę w 1887 roku zamknięto i przeniesiono do gmachu gimnazjum radomskiego i umieszczono w skasowanym przez władze rosyjskie kościółku, pod wezwaniem ś. Jana Kantego, będącego-przy szkołach, utrzymywanych przez ks. Pijarów.

Od roku wiec 1887 kościółek Św. Trójcy przeznaczony był na zagładę i skazany nawet na rozbiórkę, która chwalić Boga, do skutku nie doszła, zawdzięczając małej sumie, przeznaczonej na robotę niszczycielską. Przez lat kilka mieścił się tu skład butelek i wierzby koszykarskiej, którą więźniowie oplatali butelki dostawcy więziennemu, p. Przednówkowi. Zawdzięczając ludziom, miłującym przeszłość i wierzącym w przyszłość, skład z budynku wyrzucono, ale już po wyjściu Rosjan, wejście do kościoła zagrodzono, a przez to zabezpieczono i przechodniów od możliwego wypadku spadnięcia pochylonych krzyżów. Budynek jest bez dachu, ale ma mocne sklepienia, które jeszcze zimę Iub dwie przetrzymać mogą.

Kwestję wzięcia w posiadanie drogocennej pamiątki może wszcząć władza duchowna, do której w tym razie z prośbą zwracam się. Jest nadzieja, że Radom, miasto duże i zamożne, nie dopuści, aby ten zabytek przeszłości miał zginąć na zawsze. Piszący te słowa złoży 15o rub. na początek, aby po uzyskaniu pozwolenia władz, chwilowo można by było zabezpieczyć mury od zaciekania. Roboty wewnętrzne można zostawić na potem. Jest nadzieja, że do 150 rub. dołożą się ludzie dobrej woli i ofiarami, choćby najdrobniejszemi, pozwolą na zachowanie kościoła. Materjału budowlanego na wiązanie, o ile tego będzie potrzeba, prawdopodobnie nie odmówi C. K. Komendatura Obwodowa.

Myśl tę ośmielam się poddać Przewielebnemu Dziekanowi naszemu, ks. Kanonikowi Górskiemu i polecić kościół po Benedyktyński S-tej Trójcy, w imieniu własnem i wielu innych radomiaków, Jego łaskawej pamięci i opiece. Pieniądze się znaleźć muszą na ten cel pobożny. Nadmienić mi wypada, iż obraz S. Trójcy z dawnego kościoła jest w Radomiu i właściciel jego, p. Wicherkiewicz, z pewnością zwróci go kościołowi. Daj Boże, aby ta myśl nie pozostała bez echa. Mar. Szaf.

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved