24 maja, 1970
Życie Radomskie 1970 nr 123, Radomska Biblioteka Cyfrowa
Jedynym otwartym kąpieliskiem w Radomiu jest zalew. Smutna to prawda. Prawie 160-tysięczne miasto i… skrawek wody na dalekich peryferiach. Dziewięćset metrów długości i 340 metrów szerokości. Na domiar złego, zalew słynie w Radomiu z niezbyt czystej wody i z brudnych, szarobrunatnych poboczy. Mimo tych istotnych wad, ośrodek wodny na Borkach cieszy się wśród mieszkańców Radomia dużym powodzeniem. W upalne dni lata zjeżdżają tu tłumy. Wiadomo bowiem, że na bezrybiu i rak jest rybą.
Pojechaliśmy więc i my – na zalew. Był piątek, który pogodą nie nastrajał plażowo. A mimo to spotkaliśmy nad brzegiem wody kilkadziesiąt osób. Jedni spacerowali, inni – jak mówią wędkarze – kija moczyli, stojąc na długim pomoście. Pozostali – pili. Pili wódkę i puste butelki topili w zalewie. Dwóch odpowiedzialnych za porządek w ośrodku mężczyzn, reagowało na te pijackie zabawy dość szybko i energicznie, płosząc tego typu amatorów majówki nad zalewem.
Zalew czeka na oficjalne otwarcie. Nastąpi to, jak co oku, 1 czerwca br. A więc już za kilka dni. Wydawałoby się, że właśnie teraz, w przededniu inauguracji sezonu kąpielowo-plażowego. wokół zalewu powinny trwać gorączkowe prace. Przynajmniej -porządkowe. Niestety, nic z tych rzeczy. Radomianie otrzymają do swojej dyspozycji wszystko to, co mieli tam w roku ubiegłym, o tej samej porze, to znaczy:
Rozmawialiśmy z pracownikami ośrodka wodnego. Załamują ręce i powiadają, że ten cały zalew to w dalszym ciągu nie wykończona inwestycja, przez miasto zaniedbana, pozbawiona odpowiednich funduszy, a tym samym – podstawowych urządzeń sportowo-gastronomicznych. Przyjeżdżają tu co roku, przedstawiciele Radomskich Zakładów Gastronomicznych -wspominają – Wytyczają miejsce na letni pawilon i ogródek z kolorowymi parasolami, po czym – jak widać – nie realizują swoich zamierzeń. Wszystko tu po staremu. wszystko tak. jak być nie powinno. Ubóstwo, z każdym rokiem większe. Komentarza tym razem nie będzie, bowiem mc innego nie moglibyśmy na ten temat napisać, niż to, co już wielokrotnie pisaliśmy, że jest to zalew utopionych nadziei.
ZDZISŁAW HEŃK
- 2025. All Rights Reserved