Ludobójca i kat getta radomskiego Wilhelm Blum przed sądem w Radomiu

10 sierpnia, 1947

Życie Radomskie 1947 nr 160, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Po wielkich rozprawach, jakie odbyły się w Warszawie, a następnie w Łodzi, przyszła kolej na Radom. Nieludzkie zbrodnie dokonane przez Niemców na tysiącach mieszkańców Radomia i okolic będzie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Radomiu. Wprawdzie na ławie oskarżonych zasiądzie tylko jeden z głównych oprawców Józef Wilhelm BLUM, lecz w toku procesu zostaną ujawnione liczne zbrodnie jak masowe mordy i wyniczeszczania ocienia tzw. ghetta radomskiego.

Już w najbliższym czasie Sąd Okręgowy w Radomiu będzie rozpatrywał sprawę Józefa Wilhelma Bluma urodzonego 30.4.1890 w Delink, pow. Essen w Niemczech, wydanego władzom polskim w drodze ekstradycji przez władze brytyjskie, a oskarżonego o niezwykłe zbrodnie. Blum znany jest dobrze ludności radomskiej z okresu okupacji, gdzie przebywał od 1942 do 1944 roku i był zastępcą dowódcy SS i policji na dystrykt radomski. Ten pan życia i śmierci zapewne nie przypuszczał nigdy, iż w miejscu, gdzie działał dla dobra Fuhrera, gdzie wytoczył morze krwi i łez i zebrał niezmierzone bogactwa, będzie z właściwością ludzi małych bronił resztek swego Życia.

Przygotowania do procesu są ukończone, Sądownictwo polskie nie zna metod sprawiedliwości hitlerowskiej i nawet oskarżonemu o najpotworniejsze zbrodnie pozwala na obronę, jak każdemu obywatelowi. To też dla obrony Bluma został ustanowiony obrońca z urzędu w osobie adwokata Lindemana, a ponieważ sprawa jest większych rozmiarów, dodany został drugi obrońca z urzędu adwokat Berger.

Sama sprawa wywołała wśród społeczeństwa silne zainteresowanie. Na rozprawę zostali powołani świadkowie, przeważnie cudem ocaleli z pogromu, mieszkańcy ghetta. Korespondent „Życia Radomskiego’‘ miał możność widzenia Bluma przed przesłuchaniem w Sądzie. Ten butny SS-man nie stracił nic ze swej buty. Zamienił tylko skórę i z wilka robi z siebie potulnego baranka. W rozmowie twierdził, że nie jest winny zbrodniom, które są mu zarzucane a nawet pomagał ludności żydowskiej i był dla niej życzliwy. O tym jednak, jak wyglądały rządy SS-Sturmbahnfuhrera Josefa Wilhelma Bluma, przekonamy się na rozprawie sądowej.

W jutrzejszym numerze dalsze szczegóły, dotyczące sprawy Bluma.

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved