Uruchomienie komunikacji miejskiej jest sprawa palącą dla Radomia

13 listopada, 1949

Życie Radomskie 1949 nr 123, Radomska Biblioteka Cyfrowa

Donosiliśmy wczoraj o wypadku samochodowym, w którym 16 osób, pracowników, Garbarni Nr 1 i 2 w Radomiu, uległo mniejszym lub większym obrażeniom. Podawaliśmy również, że za wypadek ten nie ponosi winy szofer, który jechał bardzo wolno (około 25 km na godz.).

Większe zakłady przemysłowe w Radomiu, aby ułatwić pracownikom przebywanie nieraz dość dużych odległości do zakładów pracy, wysyłają samochody ciężarowe, które tych pracowników przywożą, zaś po pracy odwożą do domu. Stan ten jest zrozumiały, jeśli weźmiemy pod uwagę oddalenie wielu dzielnic robotniczych od zakładów pracy, jak również brak dotąd komunikacji miejskiej. Wypadek jaki wydarzył się w Radomiu. budzi jednak zastrzeżenie, czy samochód, którym jechali tego dnia pracownicy garbarni, nadawał się pod względem technicznym do przewożenia ludzi. Jak zdołaliśmy ustalić, bezpośrednią przyczyną wypadku było pęknięcie jednej klapy drewnianej skrzyni, spróchniałej i niezabezpieczonej w środku łańcuchem. Wyświetleniem tej sprawy zajęły się czynniki ku temu powołane. Katastrofa samochodowa na ul. Mlecznej (obecnie ul. Okulickiego – przyp. red.) wymaga, aby jeszcze raz zastanowić się, czy z uwagi na przemysłowy charakter miasta, oraz stały rozwój zakładów nie należało by przyspieszyć sprawy uruchomienia komunikacji miejskiej. Na temat ten pisaliśmy niejednokrotnie i sądzimy, że potrzeba takiej komunikacji nie podlega dyskusji. Nie mniej sprawa ta „wałkuje się“ już bardzo długo.
Władze PKS oświadczyły nam, że z chwilą otrzymania projektu tras, przystanków, cen biletów itp., co opracowuje Zarząd Miejski, niezwłocznie komunikację uruchomią. Pomimo więc trudności przy sporządzaniu takiego projektu, może się wydawać, że trwa to stanowczo za długo. Obecnie dowiadujemy się, że w związku z wynikłym wypadkiem samochodowym, zarządy niektórych za kładów pracy zabroniły przewożenia pracowników. Tym samym zanim uruchomiona zostanie komunikacja miejska, ludność pracująca z Borek, czy Młodzianowa będzie dzień w dzień przebywać po kilka kilometrów śpiesząc się do swoich zakładów. Ludzie staną przy warsztatach zmęczeni, tłumacząc ewentualne spóźnienia dużą odległością od fabryk.

Widać z tego, że sprawa uruchomienia komunikacji miejskiej, to nie wygoda przygodnych podróżnych, którzy obcięliby podróżować wzdłuż ulicy Żeromskiego, ale sprawa dostarczenia środków lokomocji ludziom pracy, oraz zapewnienia im bezpieczeństwa, które gwarantowałoby prze jazd komunikacyjnymi autobusami PKS.

Należy ubolewać, Iż dopiero nieszczęśliwy wypadek na ul. Mlecznej przyśpieszy prawdopodobnie załatwię nie pewnych formalności związanych z wytyczeniem trasy i ustaleniem przystanków, na co z niecierpliwością czeka pracująca ludność Radomia.

Powiązane wycinki prasowe

- 2025. All Rights Reserved