22 lutego 2026
Piekło rozwarło się nad miastem, aby zetrzeć ostatnie grupki naszych żołnierzy, opuszczających miasto… bez boju. Gdyśmy widzieli ich bez hełmów, bez żywności, bez lepszego uzbrojenia, wtedy zapominaliśmy o swojej udręce, o strachu i śmierci, a serce bolało patrzeć na ich nędzę, zwłaszcza żeśmy widzieli jak tysiące ich giną wzdłuż dróg i szos wraz z uciekinierami. Przestaliśmy myśleć o sobie, martwiliśmy się o nich. I znów nastała głucha pustka w mieście, a samoloty zrzucały ulotki… z widokiem kaplicy jasnogórskiej…
K. Grelewski, zapis z pamiętnika z dnia 8 września 1939 r.
- 2025. All Rights Reserved